Granice ustępstw
Komunizm przewidywał pełną ateizację społeczeństwa. Nie było tu miejsca na religię. Kościoły w Polsce, głównie rzymskokatolicki, stanęły przed wyzwaniem: jak daleko iść na ustępstwa, by ocalić wiarę?
Kardynał Stefan Wyszyński (na fot. w środku, po lewej bp Choromański, po prawej bp Klepacz) w miejscu odosobnienia w Komańczy, 1956 r.
CAF

Kardynał Stefan Wyszyński (na fot. w środku, po lewej bp Choromański, po prawej bp Klepacz) w miejscu odosobnienia w Komańczy, 1956 r.

Pokazowy proces kurii krakowskiej.

Był koniec stycznia 1953 r. W Krakowie toczył się proces przeciwko pracownikom tamtejszej kurii biskupiej. Prasa komunistyczna nazwała go „procesem księdza Józefa Lelity i innych agentów wywiadu amerykańskiego”. Jesienią 1952 r. w wyniku rewizji znaleziono w budynku kurialnym dzieła sztuki i kilka tysięcy dolarów. To posłużyło za podstawę do aresztowania grupy księży i cywilnych pracowników kurii i do oskarżenia ich o nielegalny obrót walutą i wykorzystywanie budynku kościelnego do działalności agenturalnej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj