Postawy Polaków. Literaci
Wielu z nich umiało się potem przyznać do zaczadzenia stalinizmem, swą późniejszą twórczością i postawą niejako nadrobić czas. Nie ulega jednak wątpliwości, że z racji swej pozycji tzw. inżynierów ludzkich dusz literaci byli najbardziej widocznym i groźnym znakiem tego zaczadzenia.
Jerzy Andrzejewski, Alfa u Czesława Miłosza w „Zniewolonym umyśle”, 1949 r.
PAP

Jerzy Andrzejewski, Alfa u Czesława Miłosza w „Zniewolonym umyśle”, 1949 r.

Zniewolony umysł.

Całą powojenną dekadę zajęła pisarzom podróż z Katowic do Stalinogrodu i z powrotem. Z wieloma przesiadkami. Jechali w różnych klasach: w przedziałach dla nieugiętych oraz autentycznych entuzjastów Nowej Świetlistej Drogi było pustawo; tłok panował w tych dla uwiedzionych, zaczadzonych albo wręcz zniewolonych. Ten termin upowszechnił się za sprawą Czesława Miłosza. Wydany w 1952 r. w paryskiej Kulturze „Zniewolony umysł” prezentował najbardziej typowe, zdaniem autora, przykłady owej przypadłości. Miłosz posłużył się kryptonimami: Alfa to Jerzy Andrzejewski, Tadeusz Borowski – Beta, Jerzy Putrament ‒ Gamma, a Konstanty Ildefons Gałczyński ‒ Delta.

Miłosz utrzymywał, że adresował swoje dzieło parabolę do intelektualistów Zachodu, ostro wówczas lewicujących; przestrzegał, czym kończy się zauroczenie czy też poddanie się systemowi, stąd kryptonimy, bo nazwiska nic by nie mówiły zachodniemu czytelnikowi. Miłosz sięgnął po islamskie pojęcie Ketman, oznaczające wyrafinowaną sztukę oszukiwania, wyprowadzania przeciwnika w pole, przywdziewania maski: wiedzieć, ale udawać niewiedzę i milczeć o swoich prawdziwych przekonaniach. Miłoszowe postacie przywdziewają maskę Nowej Wiary, by ocaleć, ale w głębi duszy czy też umysłu nie poprzestają nią gardzić.

Między wierzącymi a nieugiętymi.

Miłosz wytypował cztery przykłady zniewolenia, wedle przez siebie dobranego klucza, a miał w czym wybierać.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj