Trudna młodzież: chuligani i bikiniarze
Na początku lat 50. pojawił się w PRL wróg, którego władza chciała zwalczyć. Łatwo go było identyfikować z chuliganem. Władza skrzętnie wykorzystała to do tego, żeby ów wróg został znienawidzony również przez społeczeństwo. Tym wrogiem był bikiniarz.
Pijany awanturnik dowieziony do izby wytrzeźwień, 1955 r.
PAP

Pijany awanturnik dowieziony do izby wytrzeźwień, 1955 r.

Chuligani.

„Za chuligaństwo uważa się każde przestępstwo, którego wyłącznym celem jest okazanie nieposzanowania dla zasad współżycia społecznego. Samo popełnienie przestępstwa jest przy tym tylko środkiem wiodącym do tego celu”. Taka definicja w prasowych dyskusjach lat 50. pojawiała się najczęściej. Chociaż potocznie uważano za nie wszelkie wybryki niesfornej młodzieży, w chuligańskim czynie najważniejszy był ów przyświecający złoczyńcy cel.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj