Kobieta
Harem cesarza Yang Ti (581 - 618). Obraz na jedwabiu z XVII w.
www.bridgemanart.com/Materiały prywatne

Harem cesarza Yang Ti (581 - 618). Obraz na jedwabiu z XVII w.

Dom pełen kobiet. Konfucjanizm nie był kobietom przychylny, uważając je za słabsze i znacznie gorsze od mężczyzn. Ich jedynym zadaniem było służenie mężczyznom i rodzenie im jak największej liczby synów. Dziewczynek nie kształcono i od dzieciństwa uczono posłuszeństwa, uległości i uprzejmości. Poligynia (posiadanie przez jednego mężczyznę wielu kobiet) była w Chinach rozpowszechnionym rodzajem małżeństwa. W zasadzie jedną żonę mieli tylko nędzarze. Zamożni mężczyźni mieli wiele żon i konkubin. Pierwsza żona wywodziła się z tej samej warstwy społecznej co mąż, ale po przyjściu do domu męża podporządkowana była teściowej, do czasu, aż urodziła pierwszego syna, kiedy to przejmowała władzę w haremie męża. Po urodzeniu syna polepszała się też pozycja konkubin, które mogły pochodzić zarówno z dobrych domów, jak i z nizin społecznych. Zdarzało się, że do haremów trafiały wypatrzone gdzieś przez bogaczy piękności, co było dla nich rodzajem kariery, dlatego tak ogromną wagę przykładano do wyglądu córek, a w pewnym momencie do wielkości ich stóp (art. obok).

Kobiety cesarza. Najwspanialszy i najliczniejszy harem miał cesarz. Czasami mieszkały w nim setki kobiet pilnowane przez eunuchów (art. s. 30). Mimo że żyły pod jednym dachem, to nie spędzały wiele czasu z mężem. Co wieczór jednej z kobiet przypadał zaszczyt spędzania z nim nocy. Co prawda nie było dobrze, gdy mężczyzna wyróżniał którąkolwiek z kobiet, ale zazwyczaj miał jakieś faworyty.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj