Romuald Traugutt. Ostatni dyktator
Paweł Jasienica napisał o nim, że spędził trzydzieści kilka lat przeciętnego, niczym niewyróżniającego się bytowania, które zwieńczył kilkunastoma miesiącami bohaterskiej epopei, zakończonej heroiczną śmiercią. Świetny materiał na symbol całego powstania.
Pocztówka „Wyświęcenie krzyża na stokach Cytadeli Warszawskiej w 52 rocznicę stracenia Rzadu Narodowego, w tym Romualda Traugutta. 15.08.1916”.
Muzeum Niepodległości w Warszawie/EAST NEWS

Pocztówka „Wyświęcenie krzyża na stokach Cytadeli Warszawskiej w 52 rocznicę stracenia Rzadu Narodowego, w tym Romualda Traugutta. 15.08.1916”.

CO WIDZIAŁ DYKTATOR? Romuald Traugutt do powstania przystąpił późno. Był koniec kwietnia 1863 r., kiedy to dał się namówić sąsiadom i stanął do walki. Najpierw radził zaniechać. Później uznał, że odmówić mu nie wypada. Za pół roku, już jako dyktator, spróbuje zrobić wszystko, co da się zrobić, mimo iż niewiele już można było zrobić. Powstanie upadało.

Nie uciekł, choć bez wątpienia mógł z łatwością. Jego sekretarza Mariana Dubieckiego ukrywającego się wraz z nim w domu przy ul.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj