Dziejowy fenomen. Tajemne państwo
Józef Piłsudski ujął to tak: „Wielkość naszego narodu (...) polegała (...) na jedynym może w dziejach naszych rządzie, który, nieznany z imienia, był tak szanowany i tak słuchany, że zazdrość wzbudzić może we wszystkich krajach i u wszystkich narodów”.
Rozpędzenie demonstracji na Placu Zamkowym 8 kwietnia 1861 r., rysunek z epoki.
Piotr Miecik/Forum

Rozpędzenie demonstracji na Placu Zamkowym 8 kwietnia 1861 r., rysunek z epoki.

PAŃSTWO PODZIEMNE. Czy określenie „państwo podziemne” nie zawiera wewnętrznej sprzeczności? Innymi słowy, czy może istnieć państwo konspiracyjne, które na ogół nie występuje jawnie, nie sprawuje wyłącznych rządów na żadnym terytorium, nie zawsze potrafi skutecznie egzekwować swoje rozkazy i polecenia? Państwo równoległe, istniejące obok tego jawnego, w którego rękach są garnizony wojskowe, twierdze i jednostki policji, urzędy i sądy, skarbowość, służba dyplomatyczna oraz wszelkie inne atrybuty władzy?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj