Okoliczności wybuchu. Powstanie z zaskoczenia
Czy powstanie było nieuniknione? I dlaczego przywódcy państwa podziemnego decydowali się na nie w tak niedogodnej chwili i przy nikłych szansach powodzenia?
Demonstracja patriotyczna zaatakowana przez kozaków 27 lutego 1861 r., obraz olejny nieznanego artysty z XIX w.
AN

Demonstracja patriotyczna zaatakowana przez kozaków 27 lutego 1861 r., obraz olejny nieznanego artysty z XIX w.

KIEŁKUJĄCA MYŚL O POWSTANIU. Myśl o powstaniu jako głównym czy wręcz jedynym sposobie odrodzenia niepodległej Polski pojawiała się w wielu radykalnych kółkach spiskowych powstających w Królestwie Polskim od 1859 r., ale nie była początkowo głównym elementem ich programów. Dopiero wydarzenia w 1861 r., przede wszystkim krwawo tłumione manifestacje, bezczeszczenie kościołów przez rosyjskie wojsko i policję, pierwsze wyroki śmierci – przyczyniły się do polaryzacji opinii publicznej. Dla radykałów grupujących się w obozie tzw. czerwonych zwolennicy ugody z zaborcą spod znaku Aleksandra Wielopolskiego byli zdrajcami i aktywnymi sługami wrogów Polski. Tzw. białych – rywali w sporze o rząd polskich dusz – w najlepszym przypadku nazywano oportunistami; oskarżano ich także o ugodowe sympatie i tchórzostwo. Skupionym w tym obozie przedstawicielom ziemiańskiej i mieszczańskiej elity chętnie zarzucano troskę o własne interesy, a w najlepszym razie niezrozumienie konieczności gruntownych demokratycznych reform i wprowadzenia prawdziwej równości wszystkich Polaków. Wzrastająca nienawiść do wojskowo-policyjnego reżimu, który na co dzień właściwie wszystkim grupom społecznym dawał się we znaki, sprzyjała wzrostowi popularności czerwonych.

Niemały wpływ na tę tendencję miała także niekonsekwentna polityka Petersburga. Koła rządzące Rosją nie były zgodne co do sposobów rozwiązania kwestii polskiej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj