Rosyjska polityka pomnikowa. Popiersia i krzyże
Zwycięski zaborca upamiętnianie historycznych zdarzeń wykorzystywał do umacniania imperialnej pozycji Rosji.
Obelisk upamiętniający oficerów polskich, którzy zachowali lojalność wobec cara po wybuchu powstania listopadowego. Warszawa, Plac Saski, fotografia sprzed 1891 r.
Janusz Fila/Forum

Obelisk upamiętniający oficerów polskich, którzy zachowali lojalność wobec cara po wybuchu powstania listopadowego. Warszawa, Plac Saski, fotografia sprzed 1891 r.

PIRAMIDY JAK SAMOWARY. W pierwszych latach ustanowionego na kongresie wiedeńskim Królestwa Polskiego Rosjanie pomników w nim w zasadzie nie stawiali. Car Aleksander I nie zgodził się na ustawienie jego figury w Warszawie, a namiestnik – wielki książę Konstanty – w belwederskim parku umieścił tylko prywatne popiersia matki i brata.

Zmiana nastąpiła po powstaniu listopadowym. W kraju nad Wisłą Rosjanie zaczęli budować potężne twierdze, cerkwie i pomniki upamiętniające ich największe zwycięstwa. Uczcili tak bitwy pod Olszynką Grochowską, Ostrołęką, zdobycie Warszawy oraz bój koło wsi Jakać, o przeprawę przez wpadającą do Narwi rzeczkę Ruż. To ostatnie miejsce tak ufetowano, bo dowodził tu brat cara, wielki książę Michał Pawłowicz.

Pomniki budowano według typowych projektów Antonio Adaminiego, Włocha w służbie cara. Były to wysokie ośmioboczne żeliwne piramidy, zwieńczone kopułką cerkiewną z krzyżem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj