Ugoda po galicyjsku. Stańczycy
Na ziemiach polskich pod zaborem austriackim – w innych warunkach – wykształcił się odrębny koncept ugody. Tu Rosja była głównym wrogiem.
Wizyta cesarza w gmachu Sejmu Krajowego we Lwowie, fragment akwareli Henryka Rodakowskiego z 1880 r. z cyklu „Podróż Franciszka Józefa do Galicji”.
AN

Wizyta cesarza w gmachu Sejmu Krajowego we Lwowie, fragment akwareli Henryka Rodakowskiego z 1880 r. z cyklu „Podróż Franciszka Józefa do Galicji”.

AUSTRO-WĘGRY. Po przegranej w wojnie we Włoszech w 1859 r. i z Prusami w 1866 r. Austria stanęła przed koniecznością modernizacji i odejścia od centralistycznej organizacji państwa. Kraj, gdzie mniejszości (fakt, że wiele i różnych) stanowiły prawie 80 proc. ludności, nie miał szans na przetrwanie w nowoczesnej i demokratyzującej się Europie. Pierwsze zmiany zapoczątkował dekret cesarza Franciszka Józefa z 20 października 1860 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj