Przerwana historia

„Strach. Ja jeszcze w 1990 r. nie potrafiłem mówić o sobie publicznie. Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu wydawało wtedy pierwszy zbiór wspomnień. Poprosili, bym coś napisał. Napisałem i… nie chciałem ujawnić swego nazwiska, wydrukowałem tekst pod pseudonimem. We mnie był głęboko zakotwiczony strach. Że ludzie zmienią do mnie stosunek. Odrzucą. Natychmiast, bez próby wniknięcia w złożoność czyjejś biografii i tożsamości. Źle zaczną mnie odbierać. Odrzucenia się bałem. Wypływającego nawet nie z wrogości, ale z niezrozumienia” – zwierzał się prof.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj