Kazimierz i Esterka
„Kazimierz Wielki u Esterki”, obraz olejny Władysława Łuszczkiewicza z 1870 r.
Marek Skorupski/Forum

„Kazimierz Wielki u Esterki”, obraz olejny Władysława Łuszczkiewicza z 1870 r.

Trwale zadomowiona w żydowskiej i chrześcijańskiej kulturze ziem polskich legenda o romansie Kazimierza Wielkiego z Żydówką Esterą narodziła się w średniowieczu. O miłości ostatniego Piasta do pięknej Izraelitki wspomniał – jako pierwszy – Jan Długosz (1415–80). W obszernym, poświęconym słabości władcy do płci pięknej, fragmencie swych „Roczników” historyk ten odnotował: „Król polski Kazimierz (…) wziął sobie za nałożnicę kobietę żydowskiego pochodzenia Esterę, z powodu (jej) niezwykłej urody. Miał z nią nawet dwu synów Niemierzę i Pełkę (…). Na prośbę wspomnianej nałożnicy Estery dokumentem królewskim przyznał wszystkim Żydom mieszkającym w Królestwie Polskim nadzwyczajne przywileje i wolności (…), które ciężko obrażają majestat Boży”.

Relacja Długosza o związku króla z Esterką różni się od innych przytoczonych przez niego opowieści o monarszych kochankach. Kronikarz przypisuje bowiem romansowi z Żydówką konsekwencje polityczne. Esterka wstawia się za swymi współwyznawcami, którzy dzięki jej protekcji uzyskują od króla wyjątkowe przywileje.

Jest raczej wątpliwe, by Długosz mógł swym tekstem dać początek nieznanej wcześniej wśród Żydów czy chrześcijan legendzie. Jest mało prawdopodobne, by kronikarz sam tę historię wymyślił.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj