Skok w przepaść
Wojna światowa, która zaczęła się 1 września 1939 r. niemiecką agresją na Polskę, została przez Hitlera zaplanowana i świadomie rozpętana. Tylko w ten sposób możliwa była realizacja jego planów budowy wielkiego niemieckiego imperium.
Bombardowany Berlin, luty 1945 r.
INTERFOTO

Bombardowany Berlin, luty 1945 r.

Wojna, póki sił starczy. Hitler już w 1937 r., a na pewno w 1938 r. gotów był podjąć ryzyko wojny, ufny w siłę swego Wehrmachtu. Przeczuwał przy tym, że czas pracuje przeciwko Trzeciej Rzeszy. Zdawał sobie sprawę, że pozostałe mocarstwa (zwłaszcza Wielka Brytania) zwiększają tempo zbrojeń lub przynajmniej forsownie nadrabiają zaległości w tym względzie.

Trudno powiedzieć, czy kanclerz w pełni zdawał sobie sprawę z tego, że mimo znacznego powiększenia potencjału Rzeszy w 1938 r. i wiosną roku następnego (przyłączenie Austrii, później Sudetów, a w końcu całych Czech i Moraw), gospodarka niemiecka znalazła się na skraju wyczerpania w związku z ogromnymi wydatkami na armię. W jego wypowiedziach prywatnych (a także w korespondencji z Mussolinim) pojawiał się natomiast inny motyw – zamierzał rozpętać wojnę, dopóki jest w pełni sił. Obawiał się, że przedwcześnie się zestarzeje i zabraknie mu energii na wcielenie w życie swego programu.

Już od dłuższego czasu zdawał sobie sprawę, że zanim ruszy przeciwko Związkowi Radzieckiemu, konieczne będzie wyeliminowanie zagrożenia na zachodzie. O ile wcześniej Polska była mu potrzebna jako sprzymierzeniec w marszu na wschód, to teraz miałaby chronić Rzeszę przed ewentualnym atakiem radzieckim, w czasie gdy dywizje niemieckie pacyfikowałyby Francję.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj