Gdyby Stauffenberg zabił führera
Jak wówczas potoczyłaby się historia Niemiec i Europy?
Carl Goerdeler przed trybunałem w Berlinie. Były burmistrz Lipska i członek grupy oporu został stracony 2 lutego 1945 r.
AKG IMAGES/BEW

Carl Goerdeler przed trybunałem w Berlinie. Były burmistrz Lipska i członek grupy oporu został stracony 2 lutego 1945 r.

Zamach. Bomba, która wybuchła 20 lipca 1944 r. w Wilczym Szańcu, zabiła cztery osoby. Hitler został jedynie ogłuszony. Gdyby narada odbywała się w bunkrze, a nie letnim pawilonie, lub gdyby Claus von Stauffenberg włożył do teczki – jak zamierzał – podwójny ładunek wybuchowy, to Hitler na pewno by zginął. Co by to oznaczało?

Po pierwsze. Wojna w Europie skończyłaby się co najmniej pół roku wcześniej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj