Wuj Sam z dalekiego kraju
AN

Dzisiejsi apologeci Stanów Zjednoczonych widzą w nich światowego szeryfa; krytycy – żandarma. Z obu perspektyw aż trudno uwierzyć, że połowę swego dotychczasowego istnienia państwo to nie chciało z tym światem mieć wiele wspólnego!

Do końca XIX w. Państwa Zjednoczone (bo tak się ten nowy kraj w Nowym Świecie nazwał) koncentrowały uwagę na sobie, budując nową cywilizację, święcie przekonane o swej dziejowej misji wyrażanej ideą Widomego Przeznaczenia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj