Pogranicze
Bettmann/Corbis

Amerykańskim pograniczem (w oryginale American frontier) nazywano w Stanach Zjednoczonych ziemie słabo zaludnione przez białych, leżące na zachód od większych skupisk białej ludności. W miarę ekspansji osadniczej przesuwało się ono za zachód. W połowie XIX w. obejmowało Wielkie Równiny, Góry Skaliste i wybrzeże Pacyfiku, czyli tereny, które na ogół kojarzymy z Dzikim Zachodem.

Pogranicze postrzegano jako rejon dziki, niebezpieczny, ale pod wieloma względami fascynujący. Opiewali je tacy pisarze jak James Fenimore Cooper i Mark Twain. Jego pejzaże utrwalali na swych obrazach tacy malarze jak Thomas Moran i Albert Bierstadt. Prezydent Andrew Jackson dwukrotnie wygrywał wyścig do Białego Domu w dużej mierze dzięki temu, że uchodził za twardego człowieka pogranicza.

Pogranicze traktowano jako wyzwanie dla amerykańskiego społeczeństwa, jako teren, który z woli Stwórcy, zgodnie z ideą Widomego Przeznaczenia (Manifest Destiny), Amerykanie powinni zaludnić i zagospodarować. Do masowego udziału w tym szczególnym przedsięwzięciu nawoływał m.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj