Przegnanie Indian
Młode państwo amerykańskie spychało Indian na zachód, ale samo też się w tamtym kierunku rozrastało. Nie ustawał konflikt kultur i interesów. Los Indian przesądziło to, że uznawali oni wyłącznie własność plemienną, podczas gdy wielka akcja osiedleńcza opierała się na indywidualnym prawie własności.
Wolf Robe, wódz plemienia Cheyenne; fotografia z 1904 r.
Universal History Archive/BEW

Wolf Robe, wódz plemienia Cheyenne; fotografia z 1904 r.

Topografia plemienna. Indianie północnoamerykańscy, czyli ludność tubylcza Ameryki, nazywana obecnie w Stanach Zjednoczonych Native American, zaś w Kanadzie The First Nations, pojawili się po migracji z Azji Środkowej przez Cieśninę Beringa kilka tysięcy lat temu. Historia ich kontaktów z Europejczykami na terenie Ameryki Północnej zaczyna się od kolonizacji hiszpańskiej na Florydzie (1565), angielskiej w Jamestown (1607), francuskiej w Quebecu (1609) i holenderskiej na wyspie Manhattan (1626).

Historycy mają kłopoty z oszacowaniem liczebności ludności tubylczej w momencie pierwszego kontaktu z białymi przybyszami. Niektórzy piszą o 5 mln, inni o 600 tys. Identyfikują ok. 600 indiańskich społeczności i ponad 200 języków, jakimi się posługiwały. Przypuszcza się, iż w chwili przybycia białych do Ameryki Północnej największymi grupami językowymi były athapaskan, sioux i algonkin. Athapaskan posługiwały się plemiona na północy Yukonu i w północnym Meksyku (Navaho, Apache). Algonkińskim – Narragansett na Rhode Island, Powhatan w Wirginii, Arapaho na preriach. Różnymi odmianami sioux mówiły plemiona na rozległych preriach.

W zależności od miejsca zamieszkania i sposobu zdobywania żywności plemiona dzieli się na te z wybrzeża Pacyfiku (kultura łososia), te z prerii (kultura bizona) i z wybrzeża Atlantyku (kultura kukurydzy).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj