Kowboje
W najlepszym okresie ich liczba nie przekroczyła 10 tys. i była kilkaset razy mniejsza niż liczba farmerów.
Teksascy kowboje; fotografia z 1908 r.
Erwin Evans Smith/BEW

Teksascy kowboje; fotografia z 1908 r.

DWIE TWARZE PASTERZY. Wbrew stworzonemu przez Hollywood mitowi kowboje nie zdominowali Zachodu i nie zajmowali się wyłącznie brawurową jazdą konną po prerii. Byli nisko opłacanymi najemnikami, pracowali po siedemnaście godzin siedem dni w tygodniu, pilnując pasącego się wolno stada przed złodziejami i Indianami, zaś poza sezonem, czyli między listopadem a marcem, zarabiali na życie jako barmani czy kowale. Mniej więcej jedna czwarta kowbojów była Murzynami – ale niezwykle trudno natrafić na wzmiankę o tym we wspomnieniach czy zachowanych anegdotach.

Dopiero gdy nadchodziła pora przepędzania bydła na północ, pojawiał się drugi wizerunek kowbojów. Konieczność takiego przepędu wynikała z faktu, że przez kilkanaście lat kolej nie dochodziła do rejonów, gdzie wypasało się bydło. Ponieważ jednak cena skupu była wielokrotnie wyższa na północy i wschodzie kraju, właścicielom opłacało się ponosić koszty i ryzyko związane z dostarczeniem bydła do stacji kolejowych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj