Długi cień niewolnictwa
Społeczeństwo młodego państwa – i tak już zróżnicowane – zaczął coraz bardziej dzielić stosunek do niewolnictwa. W drugiej połowie wieku kraj musiał się natomiast uporać z problemem wyzwoleńców.
Młody niewolnik; fotografia z ok. 1860 r.
Armstead and White/Corbis

Młody niewolnik; fotografia z ok. 1860 r.

Od służby kontraktowej do niewolnictwa. Ludność afrykańska została przywieziona do kolonii brytyjskich przez kupców holenderskich i angielskich (po raz pierwszy do Wirginii w 1619 r.). Potrzebowano bowiem w Nowym Świecie siły roboczej do pracy na plantacjach i w kopalniach. Ludność rodzima, nieliczna, rozproszona, nie spełniała wymagań europejskich osadników. Do połowy XVII w. Murzyni mieli status służby kontraktowej, czyli osób, które po 5 latach pracy u właściciela stawały się ludźmi wolnymi. Z pierwszego spisu ludności w Wirginii w 1625 r. wynika, że w kolonii mieszkało 1232 białych i 23 czarnych mieszkańców; w 1661 r. – 40 tys. białych, 6 tys. sług kontraktowych oraz 2 tys. niewolników. Ci ostatni w większości stanowili służbę domową. Prawo wirgińskie do tego momentu nie określało służby murzyńskiej jako niewolnictwa. Dopiero w 1750 r. sprecyzowano, że niewolnikami są wszyscy przywiezieni niebiali oraz ci, którzy nie byli chrześcijanami w kraju urodzenia. Przyjęto, że niewolnictwo jest stałe, a dziecko dziedziczy status matki. Zakazano małżeństw międzyrasowych.

Szacuje się, że w 1756 r. na terenie Wirginii przebywało 3 tys. wolnych Murzynów na ogólną liczbę 173 tys. białych i 120 tys. niewolników. Wolny Murzyn miał prawo do ochrony własności i stawania przed sądem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj