Od Nowego Jorku po San Francisco
Dynamizm i charakter rozwoju Stanów Zjednoczonych w sposób najbardziej widowiskowy obrazują miasta, powstające w XIX w. licznie, ale często dosłownie z niczego, w szczerym polu.
Stalownie Pittsburgha; fotografia z XX w.
Jack Delano/The Granger Collection/BEW

Stalownie Pittsburgha; fotografia z XX w.

Miasta portowe. Stany Zjednoczone wkraczały na arenę światową jako kraj wiejski. Przypomnijmy, że spis powszechny z 1790 r. wykazał, iż spośród blisko 4 mln mieszkańców nowego państwa zaledwie 5 proc. żyje w miastach, czyli ośrodkach powyżej 2,5 tys. mieszkańców. Przy europejskich metropoliach – milionowym Londynie czy sześciusettysięcznym Paryżu – trzydziestotysięczne Filadelfia i Nowy Jork wypadały bardzo mizernie. Zaledwie trzy inne miasta zamieszkiwało więcej niż 10 tys.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj