Co było dalej, co będzie dalej
Stany Zjednoczone z opóźnieniem i jakby niechętnie podjęły się w XX w. roli przywódcy stojącego na straży światowego ładu. Ale po stu latach doświadczeń, dobrych i złych, Wuj Sam znów się waha.
Ameryka upokorzona: atak islamskich terrorystów na WTC w Nowym Jorku, 11 września 2001 r.
Masatomo Kuriya/Corbis

Ameryka upokorzona: atak islamskich terrorystów na WTC w Nowym Jorku, 11 września 2001 r.

Pax Americana. Do przyjęcia przez USA roli mocarstwa światowego zmierzali wybitni prezydenci pierwszej połowy XX stulecia: Theodore Roosevelt, Woodrow Wilson i Franklin D. Roosevelt, ale natrafiali na opór starej, zwróconej ku sobie Ameryki. Dopiero kataklizm II wojny światowej i pojawienie się na scenie nowego supermocarstwa – Związku Sowieckiego, którego decydujący udział w zwycięstwie nad Hitlerem dowiódł schyłku Europy, a ideologia uwodziła społeczeństwa Zachodu, grożąc klęską demokracji, sprawiły, że po 1945 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj