Asy przestworzy
Najlepsze samoloty myśliwskie i ich najlepsi piloci.
Fokker Eindecker
AN

Fokker Eindecker

Lotnictwo, nowy rodzaj broni, odegrało w wojnie wielką rolę. Głównym jego zadaniem pozostawało rozpoznanie i zwalczanie sił na ziemi. Bombardowania strategiczne – w dzisiejszym rozumieniu – pozostały marginesem wysiłku wojsk powietrznych. Naloty sterowców, a później bombowców na Londyn czy Paryż z założenia miały charakter terrorystyczny. By przeciwdziałać działaniom sił powietrznych przeciwnika powstało lotnictwo myśliwskie, którego zadaniem było wywalczenie panowania w powietrzu i wymiecenie z nieba maszyn wroga. Działalność myśliwców niewiele miała wspólnego z obrazem wytworzonym przez liczne filmy i powieści. Istniał co prawda pewien nurt etosu rycerskiego, wyzwania na pojedynek, traktowanie przeciwnika (szczególnie wziętego do niewoli) z galanterią. Wojna w powietrzu była jednak zażarta, krwawa i wyczerpująca fizycznie, liczył się podstęp i przewaga: techniczna, liczebna, wyszkolenia. Straty były ogromne, a piloci do 1918 r. nie mieli nawet spadochronów. Dość powiedzieć, że w kwietniu 1917 r. przewidywana długość życia brytyjskiego pilota wynosiła 8 dni.

Za pierwszy samolot myśliwski – maszynę przeznaczoną wyłącznie do walki powietrznej – należy uznać francuski Morane-Saulnier N, wyposażony w urządzenie umożliwiające strzelanie z zamontowanego na kadłubie karabinu maszynowego. Próby skonstruowania mechanicznego przerywacza, umożliwiającego strzelanie przez tarczę śmigła, podjęte jeszcze w 1914 r. przez Raymonda Saulniera, zakończyły się niepowodzeniem, zastosowano więc prymitywny odbijacz – dwa kliny stalowe mające zabezpieczyć śmigło przed przestrzeleniem. Urządzenie zamontowano do prób na samolocie Morane-Saulnier L, na którym Roland Garros zestrzelił 1 kwietnia 1915 r. niemiecki samolot obserwacyjny. Dwa kolejne zwycięstwa Garros odniósł 15 i 18 kwietnia; tego samego dnia musiał awaryjnie lądować za liniami wroga. Mimo tego, że spalił samolot, śmigło z odbijaczem się zachowało. Zbadane przez Niemców, stało się inspiracją dla rozwiązania zastosowanego przez Fokkera. Przetestowany odbijacz zamontowano na samolotach typu N, których 49 dostarczono do eskadr.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj