Niemiecki dylemat
Wyjazd na front z berlińskiego dworca, 28 sierpnia 1914 r.
AKG

Wyjazd na front z berlińskiego dworca, 28 sierpnia 1914 r.

Ze wszystkich mocarstw uczestniczących w wojnie akurat Niemcy miały największe problemy z określeniem jej sensu i celu – twierdzi berliński historyk Herfried Münkler w „Wielkiej wojnie” (2013). Ponieważ kierownictwo Rzeszy, cesarz i generalicja ograniczali się do górnolotnych ogólników, więc z braku głębszych argumentów politycznych czy ekonomicznych debatę prowadzili w mediach pisarze, filozofowie, historycy, nawet teologowie – traktując wojnę jako niezbędną ofiarę na ołtarzu dziejów w boskim planie zbawienia. Takie myślenie zamykało drogę do politycznego kompromisu, tym bardziej że straty w ludziach od początku były tak ogromne, że tylko całkowite zwycięstwo – i reparacje wojenne – mogłyby usprawiedliwić i wyrównać materialne i moralne koszty wojny.

Filozofowie (Paul Natorp) widzieli w wojnie narzędzie Boga, a nie trywialny element polityki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj