Na zapleczu frontów cz. II
Wojna toczyła się nie tylko na polach bitew i w okopach. Dotykała mieszkańców zarówno terenów okupowanych, jak i państw z pozoru zwycięskich. Obraz ich życia jest i skomplikowany, i zmitologizowany.
Niemcy w Ełku, widoczny napis rosyjski, fotografia niedatowana.
Ullstein Bild

Niemcy w Ełku, widoczny napis rosyjski, fotografia niedatowana.

Nowe porządki II: czas, alfabet i język

Kalendarze i zegarki. Każdy okupant miał swoje wyobrażenie o porządku, do realizacji którego potrzebował co prawda pomocy miejscowych, lecz nie miał zamiaru z nimi dyskutować celowości swoich pomysłów. Dobrą ilustracją wynikających stąd problemów jest kwestia czasu urzędowego. Tak się złożyło, że państwa biorące udział w wojnie różniły się nie tylko pod względem stref czasowych (Rosja nie ratyfikowała porozumienia w tej sprawie, pozostawiając ustalanie czasu lokalnego w rękach władz miejskich), ale także używanych kalendarzy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj