Pierwszy wyścig zbrojeń cz. II
Mechaniczną rzeźnię, zapamiętaną przez całe pokolenia, umożliwiła XIX-wieczna rewolucja przemysłowa i powstałe dzięki niej nowe bronie.
Nowe bronie w trakcie wojny. Karabiny, miotacze ognia, granaty.
Polityka

Nowe bronie w trakcie wojny. Karabiny, miotacze ognia, granaty.

Wojenna potrzeba.

Jeśli potrzeba jest matką wynalazków, to wojna potrzeb dostarcza dla co najmniej batalionu matek. Wojna okopowa była impulsem do wytworzenia specyficznych rodzajów broni – niektóre z nich były na tyle uniwersalne, że na trwałe weszły do uzbrojenia. W piechocie pierwszorzędną innowacją były LEKKIE I RĘCZNE KARABINY MASZYNOWE. Ckm okazał się w wielu zastosowaniach zbyt ciężki – razem z podstawą ważył ok. 40–60 kg. Trudno było go przenosić na polu walki. Pierwszy lkm skonstruował Amerykanin Isaac Lewis w 1911 r. Armia USA nie zamierzała uzbroić się w tę broń, ale Belgowie – tak. Szybko wprowadzili lkm do produkcji i uzbrojenia. (Jego debiut bojowy w 1914 r. był na tyle skuteczny, że niemieccy żołnierze nadali mu przydomek belgijskiego grzechotnika). Po nich szeroko stosowali go Brytyjczycy. Lkm Lewisa był znacznie lżejszy od ckm (13 kg), do napędu automatyki wykorzystywał energię gazów, chłodzenie lufy zapewniała aluminiowa osłona wymuszająca ciąg powietrza, zamiast ciężkiej podstawy wyposażony był w lekki składany dwójnóg, a zamiast zasilania taśmowego miał talerzowy magazynek. Podobną broń zbudowali potem także np. Niemcy (MG 08/15).

Ckm i lkm były broniami nadającymi się raczej do stałej obrony, wciąż więc istniała potrzeba jeszcze lżejszego km dla piechoty w ataku. Broń taka istniała od 1902 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj