Zatrzymany front?
Zacięte zmagania niemiecko-sowieckie wokół Warszawy latem 1944 r. w polskiej zbiorowej pamięci nie istnieją. Jednak faktycznie powstanie miało niewielki wpływ na to, co działo się na regularnym froncie.
Wojska Armii Czerwonej forsują Bug w lipcu 1944 r.
Corbis

Wojska Armii Czerwonej forsują Bug w lipcu 1944 r.

Na przedpolach Warszawy. Z wojskowego punktu widzenia trudno wyobrazić sobie gorszy moment niż ten, w którym oficerowie Armii Krajowej zdecydowali o ostatecznym terminie wywołania powstania. W chwili gdy w Warszawie wybuchła insurekcja, bezpośrednio na miasto nie nacierały już żadne jednostki Armii Czerwonej. Płk Antoni Chruściel czy gen. Leopold Okulicki, prący do powstania, kierowali się doniesieniami o szybkich postępach sowieckich korpusów pancernych, które 30 lipca dotarły do Radzymina, Wołomina i Międzylesia, a dzień później do Sulejówka.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj