Wielki reformator
Fenomen Piotra I
Jaki był ten car, czego i w jaki sposób dokonał, że uwielbienie i szacunek Rosjan do dziś mieszają się z lękiem?
Piotr I eryguje Petersburg; obraz olejny Aleksieja Wenecjanowa z 1838 r.
Getty Images

Piotr I eryguje Petersburg; obraz olejny Aleksieja Wenecjanowa z 1838 r.

Rosja opłakuje cara. „Co tu się dzieje? Czegośmy dożyli, o Rosjanie! Co widzimy? Co robimy? Piotra Wielkiego grzebiemy! Azaliż to nie ułuda? Nie senne przewidzenie? Niestety prawdziwe jest nasze nieszczęście! Sprawca niezliczonych dobrodziejstw i radości naszych, który wskrzesił Rosję z martwych i podźwignął ją na szczyty potęgi i sławy, rodzony ojciec i wychowawca współobywateli (…) – na przekór pragnieniom i oczekiwaniom zakończył swój żywot”. Tak grzmiał do tłumów zgromadzonych 10 marca 1725 r. w Petersburgu patriarcha Teofan Prokopowicz. Tak Rosja żegnała swego cara. Choć trudno odmówić oratorskiego talentu Prokopowiczowi, to w jego słowach słychać także ton poddanych, znany nam z rosyjskich oracji do dziś.

Droga do tronu

Długi poród. Piotr Aleksiejewicz Romanow przyszedł na świat 9 czerwca 1672 r. Był najstarszym dzieckiem cara Aleksego I Romanowa i jego drugiej żony Natalii Kiryłowej Naryszkiny. (W krótkim odstępie czasu urodziły się potem dwie młodsze siostry Piotra). A dodać trzeba, że z pierwszego małżeństwa Aleksego I narodziło się wcześniej pięciu synów i osiem córek. Wieku dojrzałego zaś dożyła trójka z nich. Tak więc w początkach swego żywota szanse na objęcie tronu carskiego miał Piotr niemal iluzoryczne.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj