Ziemie wschodnie II RP
Panorama Kresów
W okresie międzywojennym w polskim postrzeganiu świata termin Kresy najlepiej opisywał przestrzeń rozciągającą się na wschód od Bugu i Sanu.
Sokal, 1916 r.
Forum

Sokal, 1916 r.

Krajobraz po wojnie. Polska była jedynym w regionie graczem zadowolonym z ostatecznego wyniku batalii polityczno-militarnych lat 1917–23. Litwa i wszystkie litewskie ruchy polityczne kontestowały przynależność Wileńszczyzny do Polski. Władze w Moskwie formalnie uznały granicę wynegocjowaną w czasie rozmów pokojowych w Rydze, ale czekały tylko na dogodny moment do przyłączenia tzw. Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy do białoruskiej i ukraińskiej republiki sowieckiej. ZSRR nie tylko wspierał, ale też organizował i koordynował działalność kolejnych legalnych i nielegalnych ugrupowań politycznych i formacji zbrojnych, których celem była destabilizacja sytuacji wewnętrznej II Rzeczpospolitej.

Dla niekomunistycznego ukraińskiego ruchu narodowego upadek Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej był dotkliwą porażką w wojnie o niepodległość, ale nie ostateczną klęską. Dla ukraińskich działaczy niepodległościowych Galicja Wschodnia pozostawała Piemontem, z którego idea narodowego państwa ukraińskiego miała rozprzestrzenić się na tereny pozostające czasowo – jak wierzyli – pod panowaniem rosyjskim, rumuńskim i czesko-słowackim.

Szkicowany obraz byłby niepełny bez akcentów czeskiego i niemieckiego. Oba te kraje chętnie wykorzystywały karty litewską, białoruską i ukraińską w bieżącej grze politycznej na rzecz osłabienia Polski od wewnątrz (w tym wspieranie konspiracji antypaństwowej, także zbrojnej) i na zewnątrz (nagłaśnianie prawdziwych i rzekomych przewin Polski w stosunku do swych obywateli innej narodowości niż polska).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj