Egzotyka huculskiej kultury

Dla Hucuła nie ma życia, jak na połoninie
Huculi grający na trombitach
Zbiory Tomasza Kuby Kozłowskiego/Archiwum prywatne

Huculi grający na trombitach

W podkarpackiej wsi pojawia się piękna Marika. Rozkochuje w sobie mężczyzn, doprowadza do rozpadu małżeństwa i do zbrodni – melodramat „Przybłęda” wszedł do polskich kin w 1933 r. i był skazany na sukces. Nie z powodu fabuły lub gwiazdorskiej obsady. Pokazywał Hucułów: ich tańce, spław drewna Prutem – dopływem Dunaju – czy grę na trzymetrowej trembicie. A widzowie Hucułów pokochali. Lata 30. to szczytowa faza fascynacji ich kulturą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj