Nastroje w ludowym wojsku
Co mówiono żołnierzom 1 Armii WP, walczącym u boku Armii Czerwonej, o wschodniej granicy i zbrodni w Katyniu.
Szkolenie w 1 Brygadzie Pancernej, osada Raj pod Smoleńskiem, styczeń–luty 1944 r.
Centralne Archiwum Wojskowe

Szkolenie w 1 Brygadzie Pancernej, osada Raj pod Smoleńskiem, styczeń–luty 1944 r.

W ogłoszonym 11 stycznia 1944 r. „Oświadczeniu rządu sowieckiego o stosunkach polsko-sowieckich” można było przeczytać, że zgodnie z przeprowadzonym w październiku 1939 r. plebiscytem tereny Zachodniej Ukrainy i Białorusi należą do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej i Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej – czyli stały się integralną częścią ZSRR. Nowa granica polsko-sowiecka miałaby przebiegać wzdłuż zaaprobowanej przez mocarstwa w Teheranie linii Curzona z niewielkimi poprawkami.

Oświadczenie to wywołało żywą reakcję wśród żołnierzy. Większość z nich pochodziła z ziem położonych na wschód od rzeki Bug. Zgoda na linię Curzona oznaczała, że jeżeli chcieliby mieszkać w Polsce, o którą przecież walczyli, musieliby opuścić swe rodzinne okolice i przeprowadzić się na zachód. Nastroje wyraźnie się pogorszyły. Istniały obawy, że część żołnierzy będzie negowała sens dalszej walki. Dlatego też kwestia polskiej granicy wschodniej stała się podstawowym tematem poruszanym podczas spotkań, szkoleń i odpraw oficerów polityczno-wychowawczych z żołnierzami.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj