Trójkąt ukraiński
Między kolonizacją a patriotyzmem. Historia społeczna ziem wschodnich Rzeczpospolitej w czasach zaborów w oczach francuskiego badacza prof. Daniela Beauvois.
Sala Rycerska w pałacu w Podhorcach, fotografia z lat 20. XX w.
Forum

Sala Rycerska w pałacu w Podhorcach, fotografia z lat 20. XX w.

Jagienka Wilczak: – Uważa pan, że Polacy kolonizowali Ukrainę?
Daniel Beauvois: – Zagadnienie jest delikatne. Jestem świadom, że słowo kolonizacja nie pasuje do ówczesnej sytuacji na wschodzie dawnej Rzeczpospolitej, która była raczej wypadkową systemu demokracji szlacheckiej i feudalizmu. Ale jeśli porówna się położenie chłopa pańszczyźnianego na Ukrainie i Murzyna w koloniach, to faktyczna sytuacja życiowa obu grup miała pewne podobieństwa. Tylko w takim sensie to porównanie jest zasadne. Powiem tak: historycznie to nieprawda, ale faktycznie tak to wyglądało.

Portret kreśli pan raczej ponury: polscy oligarchowie byli okrutnikami, nie respektowali praw ludzkich swoich poddanych, ukraińskich chłopów. Czytając książkę, odnosi się wrażenie, że oni w ogóle nie byli patriotami.
To zależy, w jakim okresie. Zaraz po rozbiorach, owszem, arystokracja polska nie miała pojęcia, czym jest naród, bo nawet pojęcie narodowości wówczas prawie nie istniało w tej najwyższej warstwie stanu szlacheckiego. Na przykład Jan Potocki pisze do króla Stanisława Augusta, że „na szczęście udało się uratować to co najważniejsze, czyli dobra prywatne”. A dalej, że patriotyzm jest chorobą, którą się zaraziła jego rodzina, on sam i jego dzieci, ale jest on przekleństwem dla ludzi jego klasy. Dla takich ludzi Polska rzeczywiście nie miała znaczenia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj