Niepokorny i przekorny
Biblioteka Narodowa w Warszawie

Ścigany carskim listem gończym Józef Piłsudski dochodził do zdrowia w Zakopanem. Przeraził wtedy i jednocześnie zafascynował Stefana Żeromskiego, który wspominał, jak odwiedził bojowca w marnej chałupinie i zastał „przy stole, stawiającego pasjansa. Siedział w kalesonach, bo jedyną parę spodni, jaką posiadał, oddał właśnie krawcowi do zacerowania dziur. Mówił, że jeśli mu ten pasjans wyjdzie, zostanie dyktatorem Polski. Sen o tej dyktaturze, w tej ruderze i w tej sytuacji bez portek wstrząsnął mną wówczas”.

Przyjaźń z Żeromskim nie przetrwała, a portki nie okazały się niezbędne do tego, aby sen stał się rzeczywistością. Naczelnik Państwa Polskiego, Marszałek, premier rządu nigdy nie przywiązywał wagi do wyglądu. Jego charyzma nie tkwiła w zaprasowanych kantach. Nawet jego polityczny przeciwnik Roman Dmowski przyznawał, że Piłsudski ma „duszę wodza”.

Wykarmiony romantyzmem w ziemiańskim dworze zachowywał zimną kalkulację polityka, który w najtrudniejszych okolicznościach nie zmarnuje okazji do przeprowadzenia swojego planu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj