Silna Polska we wrogim otoczeniu
„Buduje się dom z takich cegieł, jakie się ma”
Józefa Piłsudskiego pogląd na świat.
Czerwona twarz wrogiej Piłsudskiemu Rosji: Włodzimierz Lenin i Lew Trocki (na prawo od trybuny), 1 maja 1920 r.
Fine Art Images/Heritage Images/Getty Images

Czerwona twarz wrogiej Piłsudskiemu Rosji: Włodzimierz Lenin i Lew Trocki (na prawo od trybuny), 1 maja 1920 r.

Dojrzewanie na Kresach Wschodnich w ponurych latach opresji po upadku powstania styczniowego, przynależność do pokolenia niepokornych – wszystko to sprawiało, że Piłsudski widział w Rosji głównego sprawcę rozbiorowej tragedii. Poznał ją od podszewki: najpierw poprzez opresyjny system szkolny, niebawem jako zesłaniec.

Doświadczeń, wyniesionych z tej przymusowej peregrynacji, trudno nie uznać za szczególne. Z jednej strony była to bez wątpienia fascynacja nieokiełznaną, dziką przyrodą i przestrzenią trudną do ogarnięcia wyobraźnią. Szczególne wrażenie wywarły na nim syberyjskie rzeki („Takiej jak Ob, szerokiej, często na wiorst kilka, nie widziałem” – pisał w jednym z listów), ale też bezkresne lasy, przeważnie brzozowe i osinowe. Na drugą stronę tego medalu składały się surowy klimat, dokuczliwe owady, monotonna codzienność więziennych realiów. Ważniejsze jednak, że i podczas drogi, i w czasie kilkuletniego pobytu w okolicach Irkucka Piłsudski zobaczył imperium cara odarte z cywilizacyjnego pokostu, odkrył jego rzeczywisty charakter, tak w odniesieniu do samej władzy, jak i poddanych imperatora.

Ocena Rosji: potwór azjatycki

Piłsudski uznawał Rosję za największego wroga polskiego społeczeństwa, nie tylko jako główną przeszkodę na drodze do niepodległości, ale też jako najpoważniejszą zaporę na drodze cywilizacyjnego postępu. To właśnie na Syberii, jak pisał w 1903 r., wyleczył się „gruntownie z resztek ówczesnego rosyjskiego wpływu”, zaś dzięki bliższemu poznaniu „mnóstwa przedstawicieli ruchu rosyjskiego” tudzież „literatury oraz publicystyki rosyjskiej” przestał „przeceniać znaczenie i siłę rewolucji rosyjskiej”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj