Marszałek wyznaje prawdę

„Aby coś z prawdy o mnie przeniknęło do potomności”
Co Piłsudski sądził sam o sobie?
Portret marszałka pędzla Jacka Malczewskiego, 1916 r.
Forum

Portret marszałka pędzla Jacka Malczewskiego, 1916 r.

Około północy z 3 na 4 listopada 1931 r. kpt. Mieczysław Lepecki, znany pisarz i podróżnik, a wówczas adiutant Józefa Piłsudskiego, zatelefonował do dawnego współpracownika Marszałka Artura Śliwińskiego, prosząc o rozmowę następnego dnia. Śliwiński się oczywiście zgodził. Okazało się, że tegoż dnia wczesnym popołudniem ma stawić się w mieszkaniu Marszałka w Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych w Alejach Ujazdowskich.

Brednie czyniące ze mnie cudaka

Piłsudski poznał młodszego o 10 lat Śliwińskiego w początkach XX w.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj