Komanda SACO
W szpiegowskiej wojnie z Japonią Chińczyków wsparli spece amerykańscy, tworząc jedną z najmniej znanych tajnych służb.
Naszywka Chińsko-Amerykańskiej Organizacji Współpracy (Sino American Cooperative Organization, SACO)
AN

Naszywka Chińsko-Amerykańskiej Organizacji Współpracy (Sino American Cooperative Organization, SACO)

Juntong. Japońskiej sztabowej Sekcji Specjalnej (Tokumu Han), od lat 20. bez większych problemów czytającej chińskie kody, rzucił skutecznie rękawicę gen. Dai Li, może najbardziej tajemnicza i kontrowersyjna figura w barwnym otoczeniu Czang Kaj-szeka. Ów szczupły człowiek o maleńkich dłoniach i przenikliwych oczach stał na czele organizacji o niewinnej nazwie Wojskowe Biuro Statystyczne i Badawcze (Junshi Weiyuanshui Tongyi Diadocha Ju, w skrócie Juntong). Wśród chińskich komunistów i japońskich kolaborantów budziła ona grozę.

Po wybuchu wojny z Japonią w lipcu 1937 r. ekipy Daia od początku łamały japońskie kody dyplomatyczne. Z militarnymi Chińczycy poradzili sobie, angażując jesienią 1938 r. Amerykanina Herberta Yardleya, w owym czasie zapewne najsławniejszego kryptologa świata, znanego z rozszyfrowania korespondencji japońskiej na konferencji waszyngtońskiej w 1921–22 r. W połączeniu z usługami japońskiego radiotelegrafisty Oishiego Shinzo, pozyskanego przez Juntong po wzięciu do niewoli w maju 1939 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj