Wazowie
Wazowie zaważyli mocno na dziejach dwóch państw. Szwecji otworzyli drogę do potęgi. Rzeczpospolitą wplątali w wojny, w których wyniku weszła w stan kryzysu. Bywało, że Wazowie z obu tronów stawali przeciw sobie.
Portret konny królewicza Władysława IV Wazy. Malarz z kręgu Rubensa, XVII w.
BEW

Portret konny królewicza Władysława IV Wazy. Malarz z kręgu Rubensa, XVII w.

Ze snopem w herbie. Ród Wazów pochodził z drobnej, prawdopodobnie niemieckiej szlachty. W XIV w. Nils Kettilsson w szwedzkiej prowincji Uppland nie używał jeszcze herbu, ale patronimicum, czyli końcówki imienia ojca w połączeniu z son, jak większość szlachty. W 1396 r. jego syn, Krister Nilsson, został pasowany na rycerza, po czym na początku XV w. osiągnął urząd drotsa, regenta na czas niepełnoletniości króla. Wtedy też pojawia się znak herbowy rodu – Vasa, co oznaczało snopek. Pierwszy Waza na tronie, król Gustaw, będzie się nim pieczętował; opisał go jako naręcze gałęzi, czyli snopek szańcowy, faszynę, pod którym chroniły się nacierające wojska podczas oblężenia albo zarzucały nim fosy, by podejść pod mury. Potem jednak snopek szańcowy przeistoczył się w herbie w snopek zboża, być może – jak sądzą niektórzy historycy szwedzcy – w związku z posiadaniem przez ród gospodarstw we wsi Vasa.

Krewcy antenaci. Ród Wazów zaczął nabierać znaczenia, wiążąc się przez koligacje małżeńskie z pierwszymi rodzinami szwedzkimi. Jak przystało na potomków wikingów, Szwedzi nie odznaczali się łagodnością. Wazowie też. Biskup Kettil Karlsson, jedyny duchowny w rodzie, zajmował się głównie prowadzeniem bezwzględnej polityki; jego brat Eryk (Erik) Karlsson zasłynął z szaleńczych wybryków podczas wojny, tracąc życie w starciu z księdzem, który ośmielił się odmówić mu gościny.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj