Nie tak wygodnie, jak w dyliżansie
Sceny wagonowe
Nie od razu klasyczny dziś wagon miał korytarz i przedziały. Koncepcji było wiele, tak samo jak standardów podróży. I nie od razu pasażerowie przekonali się do kolei żelaznej.
Dwupokładowy wagon kolei brazylijskich; grafika z 1885 r.
AKG

Dwupokładowy wagon kolei brazylijskich; grafika z 1885 r.

Gdzie te wrażenia z dyliżansu! „Chcieć opisywać podróż odbytą koleją żelazną byłoby prawie śmiesznym, co najwięcej być by to mogła historia wagonów, sąsiadów, przypadki i śmiesznostki najniewygodniejszego według mnie sposobu przenoszenia się z miejsca na miejsce, który człowieka czyni pakunkiem – barwnie i zgoła zaskakująco pisał Józef Ignacy Kraszewski w połowie XIX w. – Niewiele co podróżny schwycić może w zwyczajnej wędrówce, nawet dosyć powolnie odbywanej, cóż dopiero w tak szparkim przelocie, gdy wspomnienie tylko co widzianego przedmiotu wnet się dziesięcią innymi zaciera! Ściśnięty w wagonie, zanumerowany jak rzecz, którą z miejsca na miejsce mniej więcej całą przewieźć się obowiązano, jedzie król stworzenia zdegradowany do roli tłumoka, ledwie śmiejąc spojrzeć przez okno”.

Chociaż dzisiejszym podróżnym kolej wydaje się jednym z najbardziej oczywistych sposobów przemieszczania się, zacytowane słowa pokazują, z jak wielką nieufnością podchodzono jeszcze w połowie XIX w. do tego środka transportu. Podróż koleją – zwłaszcza w Europie – wydawała się nie tylko nienaturalna, ale również pozbawiona wrażeń, które były dostępne podczas podróży dyliżansem. Jak zauważył w 1849 r. brytyjski eseista Thomas De Quincey, tempo podróży zaprzęgiem konnym wyczuwało się samo przez się: „W starym dyliżansie (…) słyszeliśmy naszą prędkość, widzieliśmy ją, odczuwaliśmy jako ekscytującą; a szybkość ta nie była wytworem ślepych i bezdusznych instytucyj, niemogących okazać ni krztyny sympatii, lecz wyrażała się w ognistym spojrzeniu najbardziej nobliwych spośród zwierząt, w ich przyśpieszonym oddechu, pracy mięśni i uderzeń kopyt podobnych odgłosom błyskawic”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj