Socjalistyczne imperium drży w posadach

Spękany blok
Demoludy, czyli satelickie wobec Moskwy tzw. kraje demokracji ludowej, politycznie nie stanowiły takiego monolitu, jak zakładali założyciele sowieckiego imperium.
Sowieckie wozy pancerne na ulicach czeskiej Pragi, sierpień 1968 r.
Sovfoto/UIG/Getty Images

Sowieckie wozy pancerne na ulicach czeskiej Pragi, sierpień 1968 r.

Obóz i kordon. W początku stycznia 1944 r., kiedy Armia Czerwona przekraczała granicę polsko-sowiecką, jeden z ekspertów Stalina, Iwan Majski, przedstawiając pożądany kształt porządku europejskiego po zakończeniu wojny, uznał, iż byłoby najlepiej, aby „Europa, przynajmniej kontynentalna, stała się socjalistyczna, co z natury rzeczy wykluczy samą możliwość wybuchu wojny w tej części świata”. Nie jest znana reakcja kremlowskiego gospodarza na ten passus, ale nie wydaje się, żeby snuł tak dalekosiężne plany w oderwaniu od realnej sytuacji militarnej i politycznej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj