Strategia Zimnej Wojny
Teorie zwarcia
Główne zimnowojenne doktryny strategiczne.
Grupa personelu armii amerykańskiej obserwująca test nuklearny na Wyspach Marshalla, 7 kwietnia 1951 r.
PhotoQuest/Getty Images

Grupa personelu armii amerykańskiej obserwująca test nuklearny na Wyspach Marshalla, 7 kwietnia 1951 r.

Doktryna zmasowanego odwetu. Po zakończeniu II wojny światowej armia amerykańska szybko zredukowała swój stan liczebny. Wojska lądowe były zadowolone z osiągniętych rezultatów. Uważano, że potrzebne są tylko niewielkie poprawki do istniejącej doktryny wojennej – szczególnie w sytuacji monopolu na broń atomową i posiadania niezwykle silnej marynarki wojennej oraz strategicznych sił powietrznych. W razie zagrożenia ze strony ZSRR miano go po prostu zmieść z powierzchni ziemi przez naloty strategiczne z użyciem bomb atomowych – było to ucieleśnienie idei Gulio Douheta (włoskiego generała i teoretyka, autora „Panowania w powietrzu”) o lotnictwie samodzielnie wygrywającym wojny. Wojska lądowe i marynarka miałyby w zasadzie tylko asystować flocie bombowej.

Sowieci zajęli się natomiast pacyfikacją podbitych terytoriów w Europie Środkowo-Wschodniej i rozprzestrzenianiem komunizmu na Dalekim Wschodzie. Armia sowiecka powoli nadganiała swoje zapóźnienie techniczne, głównie dzięki niemieckim naukowcom złapanym pod koniec wojny. Największy nacisk położono oczywiście na złamanie monopolu atomowego USA. Drugim niezwykle ważnym elementem wyścigu zbrojeń były rakiety – tylko tak ZSRR mógł sięgnąć terytorium USA.

Przez całe lata 50. USA kierowały się więc doktryną zmasowanego odwetu. Każde sowieckie uderzenie (czy to konwencjonalne, czy atomowe) na USA lub jego sojuszników miało się spotkać z brutalnym i zmasowanym uderzeniem odwetowym wykonanym bronią atomową.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj