Schrony przeciwatomowe
Betonowe kryjówki
W szczycie zimnej wojny hitem budowlanym stały się schrony dla władz i obywateli.
Prospekt podziemnego schronu przeciwatomowego, USA, wczesne lata 60.
Hulton Archive/Getty Images

Prospekt podziemnego schronu przeciwatomowego, USA, wczesne lata 60.

USA: podziemna rezydencja. „Bomby atomowe służą do zastraszania tych, którzy mają słabe nerwy” – powiedział Józef Stalin w 1946 r. W świecie znającym skutki zbombardowania Hiroszimy i Nagasaki wszyscy okazali się mieć słabe nerwy. W lipcu 1961 r. John F. Kennedy, odwołując się do kryzysu berlińskiego, zachęcał obywateli do zadbania o los rodziny na wypadek ataku nuklearnego. Prezydent zlecił Stuartowi L. Pittmanowi, szefowi Obrony Cywilnej, stworzenie takiej liczby schronów, która pomieściłaby całą ludność USA. Pittman przytłoczony rozmiarem przedsięwzięcia zrezygnował ze stanowiska po trzech latach. Nie zniechęciło to jednak Amerykanów do budowy prywatnych obiektów ochronnych.

Departament Obrony USA wydał 32-stronicową broszurę „The Family Fallout Shelter”. Szczegółowy instruktaż budowy schronu, podziemnego lub naziemnego, z rysunkami technicznymi i szacunkowym kosztem, stał się bestsellerem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj