Adam Borys, „Pług”
Był organizatorem 13 akcji likwidacyjnych Parasola. W żadnej z nich nie wziął udziału, nie dobył broni i nie strzelał.
Żołnierze batalionu Parasol podczas powstania warszawskiego po wyjściu z kanałów w Śródmieściu. Od lewej: nieznana łączniczka, Maria Stypułkowska-Chojecka, „Kama”, i ranny kpr. pchor. Krzysztof Palester, „Krzych”.
Muzeum Powstania Warszawskiego

Żołnierze batalionu Parasol podczas powstania warszawskiego po wyjściu z kanałów w Śródmieściu. Od lewej: nieznana łączniczka, Maria Stypułkowska-Chojecka, „Kama”, i ranny kpr. pchor. Krzysztof Palester, „Krzych”.

„Wymagał wiele, ale nie mniej od siebie”

Człowiek z cienia. Adam Borys, „Pług”, żył w cieniu i wyłaniał się z niego na krótkie chwile. Gdyby ktoś uważnie przyglądał się 1 lutego 1944 r. warszawskim przechodniom na odcinku Al. Ujazdowskich od ul. Piusa do ul. Chopina, przy siedzibie dowódcy SS i Policji, mógłby zauważyć mężczyznę przed czterdziestką w nienagannie skrojonym płaszczu, z pudełkiem w ręku. „Pług” miał bowiem w zwyczaju lustrować teren akcji, zanim jego żołnierze wyciągnęli broń.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj