„Ponury” rozbija więzienie w Pińsku

„Terroryzują i rozbrajają wszystkich”
Spektakularny sukces cichociemnych: pół godziny wystarczyło, by odbili kolegów z więzienia w Pińsku.
Tak dziś wygląda dawne więzienie gestapo w Pińsku.
Lech Królikowski/EAST NEWS

Tak dziś wygląda dawne więzienie gestapo w Pińsku.

Bezczelny „Esesman” udaje Niemca. Wieczorem 17 stycznia 1943 r. do bramy więzienia w Pińsku podjechał opel z tablicą rejestracyjną gestapo. Tuż przed godz. 17, po godzinach pracy więziennej kancelarii, nikt nie spodziewał się gości. Tymczasem z auta wyskoczył podoficer SS, wrzeszcząc, żeby otworzyć bramę. Rosyjski wartownik ze służby pomocniczej w pośpiechu wykonał komendę. Przez myśl mu nie przeszło, że rozkazuje mu polski Żyd, ceniony specjalista od akcji dywersyjnych Zygmunt Sulima, „Esesman”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj