3 razy sukces
Monitory polskiej Flotylli Pińskiej na Kanale Królewskim. Zatopiona przez „Wanię” kanonierka wchodziła w jej skład do 1939 r.
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Monitory polskiej Flotylli Pińskiej na Kanale Królewskim. Zatopiona przez „Wanię” kanonierka wchodziła w jej skład do 1939 r.

Rozbicie posterunku granicznego

Tuż przed lotem dowiedzieli się, że wylądują na dziko, bo dowództwo przyśpieszyło terminy i w kraju nie zdążono przygotować zespołu do odebrania gości. Do tego pilot wziął Łowicz za Skierniewice i spadochroniarze zostali pomyłkowo zrzuceni na terenie Rzeszy. Lądowanie w nocy z 27 na 28 grudnia 1941 r. w ramach operacji Jacket nie poszło najlepiej. Alfred Paczkowski, „Wania”, skręcił kostkę, a Marian Jurecki, „Orawa”, wpadł na pień drzewa i niemal stracił przytomność. Pozostali: Maciej Kalenkiewicz, „Kotwicz”, Andrzej Świątkowski, „Amurat”, oraz kurierzy Tadeusz Chciuk, „Celt”, i Wiktor Strzelecki, „Buka”, mieli się dobrze. Wszyscy odnaleźli się nad ranem i pewni, że są pod Skierniewicami, ruszyli na wschód, żeby w pierwszej wsi wpaść w ręce oddziału niemieckiej straży pilnującej granicy Rzeszy z Generalnym Gubernatorstwem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj