„W nowym systemie nie było dla nas miejsca”
Losy skoczków po wojnie.
Stanisław Jankowski, „Agaton” (z paczką), po wojnie pracował w Biurze Odbudowy Stolicy. W 1955 r. oprowadzał po Warszawie francuskich aktorów filmowych Gerarda Philipe’a (trzeci z lewej) i Danielle Darrieux (druga z lewej).
CAF/PAP

Stanisław Jankowski, „Agaton” (z paczką), po wojnie pracował w Biurze Odbudowy Stolicy. W 1955 r. oprowadzał po Warszawie francuskich aktorów filmowych Gerarda Philipe’a (trzeci z lewej) i Danielle Darrieux (druga z lewej).

W śmiertelnym niebezpieczeństwie. W październiku 1945 r. cichociemny Stanisław Skowroński, „Widelec”, wrócił do Warszawy. Zamieszkał w tym samym lokalu konspiracyjnym przy ul. 6 Sierpnia (dziś Nowowiejska), w którym dwa lata wcześniej ukrywał się po skoku spadochronowym jako oficer KG AK. Dawny wróg, Niemcy, został pokonany, ale dla wielu żołnierzy podziemnej armii wojenna groza wcale się nie skończyła.

„Zaopatrzono mnie w dokumenty na nazwisko Stefana Stasiaka – pisał Skowroński we wspomnieniach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj