„Tłumaczył, żebym nie mówił do niego tato”
O Józefie Zabielskim, „Żbiku”, pierwszym cichociemnym zrzuconym do Polski, opowiada jego syn Janusz.
Janusz Zabielski, rocznik 1939. Syn Wandy Kamińskiej i Józefa Zabielskiego, „Żbika”, pierwszego cichociemnego zrzuconego do Polski.
Leszek Zych/Polityka

Janusz Zabielski, rocznik 1939. Syn Wandy Kamińskiej i Józefa Zabielskiego, „Żbika”, pierwszego cichociemnego zrzuconego do Polski.

Juliusz Ćwieluch: – Pierwsze wspomnienie związane z ojcem?
Janusz Zabielski: – Spotkanie na lotnisku w Anglii. Luty 1947 r. Miałem osiem lat. Po wylądowaniu pilot zaprowadził mnie do jakiegoś pana i nas sobie przedstawił. Tak poznałem własnego ojca.

Cichociemny dostał syna ze zrzutu.
Można tak powiedzieć. To ojciec załatwił mój transport z Polski do Anglii. Lot był długi. Najpierw polecieliśmy do Berlina.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj