Tureckie kino ma się dobrze

Między Orientem a Okcydentem
Turecka kinematografia na rozdrożach kultur.
Artystycznie wysmakowany „Mustang” (2015 r.)
Gutek Film

Artystycznie wysmakowany „Mustang” (2015 r.)

Początki. Tureckie kino jest tak różnorodne jak sama Turcja, ale ma pewne elementy wspólne: minimalizm, spowolnioną narrację, statyczne kadry i zredukowane dialogi. Twórcy kina autorskiego powołują się na europejskich mistrzów: Tarkowskiego, Rosselliniego, Bressona, Kieślowskiego. Sukcesy kinematografii tureckiej łatwo docenić, patrząc na długą listę nagród międzynarodowych. Wieńczy ją najświeższa: nominacje do Złotego Globu i Oscara dla „Mustanga” w reżyserii Deniz Gamze Erüven z 2015 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj