Przesiedlenia społeczności żydowskiej
Jidiszer jiszew
Od nadziei do exodusu – osadnicy ocaleni z Zagłady.
Dzieci ze szkoły żydowskiej w Wałbrzychu, w środku rabin kpt. Mojżesz Halbersberg, ok. 1946 r.
ŻIH

Dzieci ze szkoły żydowskiej w Wałbrzychu, w środku rabin kpt. Mojżesz Halbersberg, ok. 1946 r.

Żydowskie osiedle. Zagładę przeżyło zaledwie ok. 240 tys. z 3,3 mln polskich Żydów, większość na terenie ZSRR. Tylko garstka ocalała w leśnych grupach przetrwania, w partyzantce, na tzw. aryjskich papierach i w obozach. Do końca lipca 1946 r. na podstawie porozumienia o ewakuacji obywateli polskich z ZSRR do Polski przybyło ok. 136 tys. Żydów. Większość z nich została osiedlona na Dolnym Śląsku i w Szczecinie. To tu, na Ziemiach Zachodnich, lansowano koncepcję odbudowy żydowskiego życia w Polsce.

Pierwsi z pomysłem stworzenia tzw. żydowskiego osiedla (jid. jidiszer jiszew) na Dolnym Śląsku wystąpili byli więźniowie obozu Gross-Rosen i jego licznych filii. Obozy na Dolnym Śląsku przeżyło ok. 6 tys. polskich Żydów, którzy po wyzwoleniu skupili się w komitetach powstających spontanicznie m.in. w Wałbrzychu, Rychbachu (Dzierżoniowie), Kłodzku, Legnicy, Pieszycach i Bielawie. Tylko nieliczni ocaleni powrócili do dawnych miejsc zamieszkania. Większość, po krótkiej wizycie w rodzinnych stronach, wracała na zachód, załamana wieściami o śmierci bliskich i zniechęcona bezskutecznymi próbami odzyskania mienia.

W kolejnych miesiącach 1945 r. na Dolny Śląsk napływali także Żydzi z innych rejonów Polski. W czerwcu w Dzierżoniowie powołano Wojewódzki Komitet Żydów Polskich Dolnego Śląska. Wkrótce jego przedstawiciele wystosowali do Ministerstwa Administracji Publicznej memoriał w sprawie osiedlenia się Żydów na obszarze Dolnego Śląska, w którym znalazły się konkretne postulaty dotyczące budowy żydowskiego osiedla na tych terenach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj