Jak uruchomiono poniemiecki przemysł

Nadodrzańskie wiano
Potencjał gospodarczy przyłączonych do Polski ziem był bardzo duży mimo wojennych zniszczeń i powojennych demontaży poniemieckich fabryk przez Armię Czerwoną. Był to atut, ale i wyzwanie integracyjne.
Niemiecka stocznia Vulcan AG w Szczecinie, 1928 r.
Alfred Gross/Ullstein Bild/BEW

Niemiecka stocznia Vulcan AG w Szczecinie, 1928 r.

Plusy i minusy zamiany. Z punktu widzenia wąsko pojętego potencjału gospodarczego zamiana Kresów Wschodnich na Zachodnie była niewątpliwie korzystna. Na tych pierwszych (ok. 46 proc. powierzchni II RP) istniał jeden okręg przemysłowy z prawdziwego zdarzenia – Borysławskie Zagłębie Naftowe. Na Ziemiach Odzyskanych (ok. 32 proc. powierzchni powojennej Polski) znajdowała się niemiecka część Zagłębia Górnośląskiego, Zagłębie Dolnośląskie, Sudecki Okręg Przemysłowy, ponadto duże miasta przemysłowe: Wrocław, Szczecin, Gdańsk i Elbląg.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj