Od terra incognita do terra integrata
Nadal zdewastowane i zaniedbane Ziemie Odzyskane odkryto ponownie po 1956 r. Przemianowano je na Zachodnie i Północne, dowartościowano i spróbowano włączyć w krwiobieg całego kraju. Na dobre i złe.
Młode matki na spacerze, Szczecin, maj 1957 r.
Wojciech Plewiński/Forum

Młode matki na spacerze, Szczecin, maj 1957 r.

Sedno Ziem Odzyskanych. Zreasumujmy. Bezpośrednio po II wojnie światowej tzw. Ziemie Odzyskane, ich utrzymanie i zagospodarowanie, stanowiły jedno z najważniejszych wyzwań ówczesnych władz. Legitymizowały je, uzasadniały konieczność sojuszu ze Związkiem Sowieckim, były paliwem nastrojów antyniemieckich. Choć zniszczone, to dzięki i tak lepszej infrastrukturze niż w reszcie kraju dawały potężny zastrzyk modernizacyjny. Umożliwiły przesiedlenie rodaków zarówno z utraconych Kresów, jak i przepełnionej Polski dawnej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj