Historia polskiego przemysłu: dlaczego warto ją znać

Dylematy zbrojmistrza
Kołowy transporter opancerzony Rosomak. Powstało ich już w Siemianowicach Śląskich ponad 700, produkcja będzie trwała co najmniej do 2020 r.
Łukasz Halczak/EAST NEWS

Kołowy transporter opancerzony Rosomak. Powstało ich już w Siemianowicach Śląskich ponad 700, produkcja będzie trwała co najmniej do 2020 r.

Cywilizacyjnie i kulturowo jesteśmy, jako ludzkość, rozpięci między dwoma wskazaniami. Po jednej stronie jest rzymska dewiza „Chcesz pokoju, szykuj się do wojny” (Si vis pacem, para bellum, Tytus Liwiusz, I w. p.n.e./I w. n.e.). Po drugiej – ewangeliczne „Zło dobrem zwyciężaj” (z listu św. Pawła do Rzymian, 12,21). Pośrodku – całe doświadczenie człowieka, który już kamienia używał jako broni.

Broń wyznaczała status społeczny, była fetyszem i lustrem kultury, filozofowie i teolodzy szukali uzasadnień dla wojen sprawiedliwych, powszechnemu poborowi wojskowemu towarzyszyło zrównywanie ludzi wobec prawa, nowożytne zbrojenia wplotły się w rewolucję przemysłową i stały poligonem zdobyczy cywilizacyjnych (internet, GPS, drony itd.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną