Tragedie i skandale w rodzinie Franciszka Józefa

„To, co wyrabiają, jest po prostu niesłychane!”
Franciszek Józef był głową rozgałęzionego rodu, w którym nie brakowało skandali na miarę międzynarodową.
Egzekucja Maksymiliana I, rycina z pracowni Paula Didiona, XIX w.
BEW

Egzekucja Maksymiliana I, rycina z pracowni Paula Didiona, XIX w.

Zdegenerowana dynastia. O liczebności Domu Habsburgów niech świadczy fakt, że podczas odsłonięcia pomnika Marii Teresy w Wiedniu w maju 1888 r. cesarskiej parze towarzyszyło 66 arcyksiążąt i arcyksiężnych. Niektórzy z członków rodu sprawiali cesarzowi zawód i doprowadzali go na skraj rozpaczy. „To, co wyrabiają ci arcyksiążęta i arcyksiężne, jest po prostu niesłychane! Za każdym razem chcą udowodnić opinii publicznej, że dynastia jest dekadencka, zdegenerowana. Nie potrzebują się znów tak wysilać, wszyscy wiemy już od dawna, że Habsburgowie nie nadają się do wielu rzeczy” – skomentował afery w rodzinie cesarskiej dwukrotny premier austriacki Ernst von Koerber.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną